Zofia Zborowska-Wrona i Andrzej Wrona nie mają sobie równych. On jest mistrzem Polski i świata w siatkówce, ona uwielbianą aktorką i „królową Instagrama”. Razem spełnili swoje marzenia o miłości z „happy endem”. Choć poznali się przez internet, szybko nadrobili zaległości, umawiając się na maraton randek, po którym ona była już pewna, że to „mężczyzna jej życia”. A on odpowiedział na to pierścionkiem zaręczynowym. Oboje ambitni i z charakterem szybko zmierzyli się z życiem, poddając się ciężkiej próbie wspólnego dzielenia nie tylko sypialni, ale też kuchni i łazienki. Zdany egzamin ze wspólnego mieszkania zakończył się zawarciem małżeństwa. Ceremonii towarzyszyli rodzina, przyjaciele i porządna dawka wybornego humoru.
Szczęście w małżeństwie zapewnia im zgodność ideałów i dystans do siebie oraz śmiech, którym łączą wszystkie życiowe zadrapania. Mówią o sobie „Wronki”, ale mają też arsenał pieszczotliwych zwrotów, które ukrywają przed światem. Znajdują radość w partnerstwie, ale również dbają o własną przestrzeń i są swoimi najwierniejszymi kibicami. Na co dzień myślą i mówią o sobie pięknie, bo tak już jest, kiedy się kogoś kocha...
Wyświetl ten post na Instagramie.
W tym trudnym czasie pandemii para nadrabia zaległości książkowe, serialowe i filmowe w domku na Mazurach. Jednak najważniejsze dla nich jest, że mogą być razem i poznawać się codziennie na nowo. A jak zaczęła się ich miłosna historia? Dość nietypowo, ponieważ Andrzej zaczął obserwować profil Zosi na Instagramie. Ona zaprosiła go na charytatywno-celebrycki wyjazd, ale odmówił. Jednak los chciał, że kilka dni później spotkali się na zamkniętej imprezie w Warszawie. Wtedy dowiedzieli się, że mają mnóstwo wspólnych znajomych oraz że ich rodzice chodzili razem do klasy. Postanowili spotkać się kolejny raz...
Tydzień później byli już na pierwszej randce. Andrzej wspominał: - Nie pamiętam, żeby z nowo poznaną osobą kiedykolwiek rozmawiało mi się tak dobrze i na luzie. Nawet z kumplami nie miałem tyle do obgadania. Zosi również towarzyszyło takie przeświadczenie. Już wtedy wiedzieli, że chcą widywać się częściej.
Zosia była po długoletnim związku. Koleżanki mówiły jej: „Na rynku nie ma fajnych facetów. Będziesz musiała długo czekać na kogoś wartościowego”. Ale te przepowiednie nie sprawdziły się w jej przypadku. Andrzej zainteresował się nią po czterech miesiącach od rozstania, a że „był doświadczony i po przejściach” wiedział, jak sprawić, żeby Zosia zagościła w jego sercu na zawsze. Po miesiącu zamieszkali razem. Po pięciu miesiącach Andrzej się oświadczył, a dwa i pół miesiąca później wzięli ślub. Kto narzucił tak szybkie tempo? Czy żałują swoich decyzji? Jakie mają plany na przyszłość?
Wyświetl ten post na Instagramie.
On kocha w niej poczucie humoru. - Codziennie rozbawia mnie do łez - zdradził w rozmowie. Ona czuje się przy nim bezpiecznie i po prostu dobrze. Mają takie samo spojrzenie na najważniejsze sprawy i identyczny stosunek do rodziny i bliskich.
Co jeszcze ich łączy? Jakie mają priorytety w związku? Czy są o siebie zazdrośni? O tym i nie tylko Zosia Zborowska-Wrona oraz Andrzej Wrona opowiedzieli w otwartej rozmowie z Krzysztofem Ibiszem na antenie Polsat Cafe.
„Demakijaż” w niedzielę o godz. 15:00 w POLSAT CAFE.